Wojaże Justyny

Wyprawy małe i duże

Hey there! Thanks for dropping by Theme Preview! Take a look around
and grab the RSS feed to stay updated. See you around!

Nocleg w Krakowie.

Zdjęcia-012 []

  Nocleg w Krakowie może być samą przyjemnością.

Wybierając się na wycieczkę do dawnej polskiej stolicy, Krakowa powinniśmy pamiętać o tym, że tam także jest zima i to równie bardzo śnieżna co u nas. 

   Do zapakowania naszych walizek trzeba się dobrze przyłożyć, ponieważ zapominalscy zwykle niedojadają i marzną. Należy spakować ciepłe swetry i skarpety, ważne są także odpowiednie śniegowe buty, najlepiej nieprzemakalne kozaki i gruba puchowa kurtka.

Przed wyjazdem należy zarezerwować odpowiedni dla nas hotel, najlepiej w centrum miasta, żeby wszędzie było blisko, ponieważ Kraków to miasto kultury i sztuki i będziemy mieli dużo do zwiedzania.

Jedną z najlepszych ofert noclegowych posiada znany Hotel Best Western Premier Krakow   http://www.bestwesternkrakow.pl  , który dysponuje wygodnymi pokojami hotelowymi i smaczną restauracją hotelową gotową nakarmić wiele gości. Każdy gość hotelu ma zagwarantowaną możliwość skorzystania z takich atrakcji hotelowych jak nowoczesny basen, sauna, bar, catering i sala konferencyjna dla pracowitych, którzy nawet na wyjeździe mają coś do przedyskutowania.

Spacer po Krakowie to niezwykłe wydarzenie i każdy kto zawita do tego miasta powinien zwiedzić Zamek na Wawelu, zwłaszcza, że legenda głosi, że mieszkał w nim Smok Wawelski, który pilnował wejścia do miasta. Warte zwiedzenia są także małe knajpki w Rynku w Krakowie, które słyną z urzędującej tam bohemy artystycznej.

Zdjęcia-0013 []

Samochód na górskiej wycieczce.

auto-007

  Wyjazd w góry samochodem to nie taki zły pomysł.

Zwłaszcza jeśli dysponujemy wygodnym i dużym samochodem warto wyruszyć w podróż własnym środkiem lokomocji, który gwarantuje nam niezależność i swobodę w zmianach trasy.

Pamiętamy ile razy biegliśmy na nasz peron odjazdu pociągu i ile razy z powodu pośpiechu zapomnieliśmy o najważniejszych pakunkach. Pamiętamy także opóźnienia pociągów i wypadki autobusów zwłaszcza podczas mrozów. Nasz własny samochód gwarantuje nam, że zawsze podróżujemy na czas i możemy spokojnie spakować nawet największą ilość pakunków, a w przypadku korków na trasie lub oblodzeń i śnieżyc zawsze możemy zmienić trasę podróżowania.

Możemy zrobić sobie postój ile razy zapragniemy, co ma duży wpływ na doznania podróżnicze. Mamy możliwość obejrzenia wszelkich niezwykłości natury mijanej po drodze w tempie wygodnym dla nas, a nie dla przewodnika wycieczki nadzorującego czas z harmonogramu wycieczki.

Warunkiem wygodnej jazdy własnym samochodem jest jednak klasa naszego samochodu. Samochód, którym jedziemy w zimowe i śnieżne góry musi mieć sporą wytrzymałość, żeby zagwarantować nam bezpieczne dotarcie na miejsce, w którym zamierzamy spędzić urlop. Nie radzimy wybierać się w długą podróż samochodami polskiej produkcji, takimi jak Fiat, czy Polonez, które już dwadzieścia lat temu straciły prawo wjazdu na teren krajów Unii Europejskiej, takich jak Niemcy, Anglia, Francja, Szwajcaria i inne i są blokowane na granicy i odsyłane z powrotem do swojego kraju.

Samochód, który jest wstanie w ogóle wjechać na teren krajów zachodniej Europy musi być obowiązkowo przynajmniej średniej klasy modelem aut produkowanych zagranicą.

Zimowe noclegi.

Zdjęcia-031

  Podróże zimową porą nie należą do najłatwiejszych.

W zimie pojawia się ogromna ilość niedogodności związanych z niskimi temperaturami, oblodzeniami dróg, mrozami w środkach komunikacji i zaspami śnieżnymi często uniemożliwiającymi przedostanie się na określony teren. Jest także dużo radości z możliwości jazdy na sankach, nartach i snowboardach, a także z dziecinnych zabaw w lepienie bałwana i wojny na śnieżki. Reasumując szereg wad zimy z szeregami zalet wychodzi wynik pozytywny dlatego nie brakuje zimowych turystów.

  Do jednej z najważniejszych czynności jaką musimy wykonać przed wyruszeniem na wycieczkę turystyczną w góry zimą jest rezerwacja miejsc noclegowych.

Zarezerwowanie hotelu jest obowiązkowe, ponieważ po przybyciu na miejsce może okazać się, że nie ma już wolnych miejsc dla naszej wycieczki, a wtedy nie będzie nam pozostawało nic innego jak powrót do domu, który będzie dużym rozczarowaniem. Mogłoby się okazać, że całe nasze pakowanie i wybieranie ubrań zimowych dźwiganych w ogromnych walizkach było na darmo, a nasz wolny czas zarezerwowany dużo wcześniej właśnie na pobyt zimowy w górach został zmarnowany na samą podróż, bez wymarzonego pobytu w śniegowej krainie.

Po zdecydowaniu się na miejscowość, w której zamierzamy spędzić zimowe wakacje dobrze jest zasięgnąć opinii na temat całej miejscowości i miejsc wartych obejrzenia. Najlepsze do tego celu są informatory turystyczne na temat określonej miejscowości, które jeszcze przed wyjazdem możemy znaleźć w internecie lub na miejscu kupić w sklepie z pamiątkami. Znajdziemy w nich informacje o najwygodniejszych miejscach noclegowych i restauracjach w miejscowości.

 

Kim jestem i czemu tyle podróżuję?

Dziś dla odmiany… kilka słów o mnie. Tak mi przyszło do głowy, że jednak wypadałoby się przedstawić, bo nie miałam okazji wam trochę o sobie opowiedzieć. Mam na imię Justyna i pracuje w branży szkoleniowej. Nie, nie jestem panią od turystyki, a mój blog nie jest formą reklamy jakiegoś biura podróży. Traktuje go raczej jako prywatny pamiętnik z podróży wszelakich.

noclegi w dobrych hotelach

Wróćmy jednak do mojej pracy. Prowadzę rozmaite szkolenia np. jak dobrze zaprezentować się na rozmowie kwalifikacyjnej, jak skutecznie się komunikować, jak sprzedawać itd. Ze szkoleniami jeżdżę po całej Polsce, a kilkukrotnie wybrałam się nawet na szkolenia zagraniczne do Czech czy Niemiec. Z racji takiego zawodu bardzo często podróżuję. W czasie podróży służbowych zwykle zwiedzam jedynie hotele, stąd często piszę o różnych noclegach. Powiem jedno, uwielbiam się przemieszczać i niczego nie żałuję.

Często podróżuję służbowo. Jestem przyzwyczajona do szybkiego pakowania małej walizeczki i posiadłam umiejętność minimalizowania ilości rzeczy niezbędnych do zabrania ze sobą. Jak mi się to udaje?

noclegi a wyjazd służbowy

Wyjazdy służbowe trwają zwykle 2 dni, a nie 7, 10 czy 14 jak urlop. Długość wyjazdu ma znaczenie. Na tygodniowe wakacje niektóre panie pakują już całą szafę, a na dwa dni tylko… pół. Szkolenia trwają często dwa, góra trzy dni. Podobnie z delegacjami: jedziesz, załatwiasz co trzeba, idziesz spać, rano uzgadniasz ostatnie szczegóły, podpisujesz umowę i wracasz do domu. W międzyczasie możesz się zrelaksować w hotelu za który płaci pracodawca lub zwiedzasz miejsce do którego zajechałaś. Nie potrzebujesz więc panikować i kupować odpowiednich strojów przed wyjazdem, to tylko dwa dni. Oficjalna sukienka, łagodniejszy wieczorny look, oraz wygodny zestaw na miasto czy do zajęć fizycznych… tyle wystarczy.

Dobrze jest poznać trochę informacji o hotelu, do którego jedziemy. W wyższej klasy hotelach otrzymasz ręczniki, żel pod prysznic i szampon, a tym samym odpada ci kilka rzeczy do spakowania. I tak można wymieniać, usuwasz rzeczy z listy aż do skutku.

Podróże służbowe… tuczą!

Nie znoszę podróży służbowych. Zwykle nie ma wtedy mowy o relaksie, przebywasz w gronie mniej lub bardziej lubianych pracowników z firmy, w której pracujesz, musisz brać udział w często niełatwych spotkaniach biznesowych. Mówiąc krótko: wyjazd służbowy to nie sielankowa wycieczka. Mimo to, wyjazdy służbowe mają te zaletę, że to ktoś inny płaci za nocleg. Czasem możesz trafić do hotelu, na który prywatnie nie mógłbyś sobie pozwolić. A tak możesz poczuć ten standard: pięknie urządzone wnętrza, stylowy wystrój, wielkie, wygodne łóżka i szereg różnych atrakcyjnych dodatków np. darmowa sauna, mini golf, boisko do gry w koszykówkę i basen.

hotelowy basen

Drugą kwestią jest sam catering. A ten w czasie wyjazdu służbowego z wyższej półki może być naprawdę niezły. Ostatnio na służbowym szkoleniu chyba przytyłam dwa kilo. Na obiad pyszny krem z brokułów a potem nadziewana kaczka i wino. Kolacja – przepyszne leczo oraz wyśmienite sałatki, koreczki i inne cudowności dla mojego podniebienia. Nie, nie mogę o tym więcej pisać, bo robię się głodna. W każdym razie, nie narzekajmy na wyjazdy służbowe. Bywają udane!