Wojaże Justyny

Wyprawy małe i duże

Hey there! Thanks for dropping by Theme Preview! Take a look around
and grab the RSS feed to stay updated. See you around!

Podróże służbowe… tuczą!

Nie znoszę podróży służbowych. Zwykle nie ma wtedy mowy o relaksie, przebywasz w gronie mniej lub bardziej lubianych pracowników z firmy, w której pracujesz, musisz brać udział w często niełatwych spotkaniach biznesowych. Mówiąc krótko: wyjazd służbowy to nie sielankowa wycieczka. Mimo to, wyjazdy służbowe mają te zaletę, że to ktoś inny płaci za nocleg. Czasem możesz trafić do hotelu, na który prywatnie nie mógłbyś sobie pozwolić. A tak możesz poczuć ten standard: pięknie urządzone wnętrza, stylowy wystrój, wielkie, wygodne łóżka i szereg różnych atrakcyjnych dodatków np. darmowa sauna, mini golf, boisko do gry w koszykówkę i basen.

hotelowy basen

Drugą kwestią jest sam catering. A ten w czasie wyjazdu służbowego z wyższej półki może być naprawdę niezły. Ostatnio na służbowym szkoleniu chyba przytyłam dwa kilo. Na obiad pyszny krem z brokułów a potem nadziewana kaczka i wino. Kolacja – przepyszne leczo oraz wyśmienite sałatki, koreczki i inne cudowności dla mojego podniebienia. Nie, nie mogę o tym więcej pisać, bo robię się głodna. W każdym razie, nie narzekajmy na wyjazdy służbowe. Bywają udane!

 

Responses are currently closed, but you can trackback from your own site.

Comments are closed.